niedziela, 27 grudnia 2009

Australia na czele

Jednym z moich marzeń, które mam nadzieję się wkrótce spełni jest wyjazd do Australii. Odległy kontynent ze wspaniałą przyrodą, ciepłym klimatem i mieszanką kulturową. Zresztą, kto by takiej decyzji nie podjął po obejrzeniu tego filmiku:
 
Okazuje się, że statystycznie
Australijczycy posiadają największe domy na świecie i w ciągu ostatnich 10 lat pokonali Amerykanów. Średnia powierzchnia to 215m2, jest to trzykrotnie więcej od Brytyjczyków, a my Polacy oscylujemy grubo poniżej 100m2. Zwarzywszy na to, że obecnie mieszkam w GB nie potrafię sobie wyobrazić takiej przestrzeni :).

Typowy plan domu

 Jak oglądam zdjęcia z większych miast takich jak Sydney, czy Melbourne, głównie co na nich widać to nowoczesne centra miast w postaci przeszklonych wieżowców. Okazuje się, że to tylko reprezentacyjna część, a większość społeczeństwa mieszka w domach jednorodzinnych. Zapewne jest to jeden z powodów, że miasta są tak rozległe.
Wiele starych budynków, które były budowane od początku kolonizacji zachowały się do ówczesnych czasów. Pochodzą one z kilku okresów historycznych, a główniejsze z nich to okres kolonizacji, wiktoriański, wojenny, koniec lat XX. Więcej na ten temat można znaleźć tutaj.

W Australii rozpowszechnione jest szybkie budownictwo prefabrykowane, czyli domy w technologii szkieletowej z drewna lub profilów stalowych. Jest to tańsze rozwiązanie niż budowa w technologii murowanej, a systemowe rozwiązania umożliwiają budowanie szybciej za niższą cenę.

Większość społeczeństwa kupuje domy od dewelopera, a tylko 5% buduje innymi sposobami. Jest to dużym ułatwieniem dla potencjalnego klienta, bo każdy w zależności od potrzeby i zasobności portfela znajdzie coś dla siebie.

Typowy budynek jest parterowy, niepodpiwniczony, z wielospadowym dachem bez użytkowego poddasza. Z racji takiej, że powierzchnia zabudowy jest dość duża znajduje się on na działce o wielkości od 650-100m2.

Budowa wygląda mniej więcej tak. Wylewa się płytę żelbetową, potem stawia się szkielet, drewniany lub stalowy. Na tym etapie dom wygląda jak z zapałek. Później montuje się okna, kryje dach, wykonuje ściany i ociepla. Na końcu zostają wnętrza. W sposób dokładny opisuje to Wiktoria nasza rodaczka w dzienniku budowy, która wraz z mężem budowała dom w tamtym kraju.

Jednym z większych problemów, jest izolacja. Obiekty z przed 20 lat nie posiadają ogrzewania, ani izolacji termicznej, efekt wiadomy. W zimie zimno, bo ciepło ucieka, a latem w drugą stronę. Standardem są okna z jedną szybą, które obecnie dopiero powoli są wypierane przez dwuwarstwowe.

Biorąc pod uwagę klimat i charakter życia w tamtej części globu Australijczycy większość czasu spędzają poza domem, a przeciętny budynek biorąc pod uwagę przestrzeń i funkcję dobrze służy wymaganiom.
www.affordableliving.com.au
 
Przykładowe elewacje nowych domów
  
Ciekawe linki:
  • Więcej informacji o domach w Australii www.australink.pl
  •  Fajny artykuł o różnych konstrukcjach domów, dużo zdjęć.
  • Serwis z cenami nieruchomości. 

2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za przeprowadzke !!

    u mnie tez sa duze domy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzenia są po to żeby je spełniać :)

    OdpowiedzUsuń

Zasady komentowania:
Podpisz się. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane.

Related Posts with Thumbnails